Energia z odpadówWyjaśnienie

„Brudne OZE”: co oznacza potoczne określenie i które źródła energii się pod nim kryją

„Brudne OZE” to etykieta publicystyczna, nie pojęcie prawne. Wyjaśniamy, do czego się jej używa: do spalania biomasy, współspalania z węglem i energii z odpadów, oraz czym różni się od fermentacji.

Opublikowano 4 min czytaniaRedakcja Substraty.pl

Nowoczesna instalacja termicznego przekształcania odpadów z wysokim kominem i halą kotłów nad rzeką, w mglisty jesienny poranek.
Ilustracja: Substraty.pl (AI, Google Gemini)

„Brudne OZE” to potoczne, krytyczne określenie używane wobec tych źródeł energii zaliczanych do odnawialnych, które budzą wątpliwości środowiskowe: przede wszystkim spalania biomasy (zwłaszcza drewna), współspalania biomasy z węglem oraz energii z termicznego przekształcania odpadów. Nie jest to kategoria prawna ani techniczna, a samo określenie nie wskazuje jednej technologii ani wspólnego poziomu emisji. Warto je rozumieć jako sygnał sporu o to, co powinno być „odnawialne”, a nie jako opis konkretnego procesu.

Dlaczego spór dotyczy akurat biomasy

Komisja Europejska opisuje biomasę jako materię organiczną pochodzącą z leśnictwa i rolnictwa (np. drzewa i rośliny), z odpadów i pozostałości pochodzenia biologicznego, a także biodegradowalną frakcję odpadów. Może służyć do ogrzewania, wytwarzania energii elektrycznej i produkcji paliw transportowych. Według tej samej strony bioenergia była w 2021 r. głównym źródłem energii odnawialnej w UE i odpowiadała za ok. 59% zużycia energii odnawialnej, a największym producentem biomasy stałej były Niemcy. Skoro największa część „zielonej” energii pochodzi z biomasy, to jakość tej statystyki ma duże znaczenie polityczne.

Szeroka definicja ma konsekwencję: strumień odpadów komunalnych zawiera frakcję biologiczną (która mieści się w pojęciu biomasy) oraz niebiologiczną (np. tworzywa sztuczne). Dlatego przy ocenie spalarni nie wystarczy hasło „energia z odpadów”; trzeba rozdzielić, jaka część energii pochodzi z frakcji biodegradowalnej. Szerzej piszemy o tym we wpisie Energia z odpadów: fermentacja, spalanie, piroliza i gaz składowiskowy, a o hierarchii postępowania z odpadami — w wpisie Hierarchia postępowania z odpadami a fermentacja beztlenowa.

Polski przykład: współspalanie

W Polsce symbolem sporu stało się współspalanie biomasy z węglem. Serwis Gramwzielone.pl opisywał w 2012 r., że obowiązek zakupu energii z OZE wprowadzono rozporządzeniem w 2003 r., a spalanie biomasy z węglem na skalę przemysłową zaczęło się około 2005 r., bo okazało się najszybszym i najtańszym sposobem realizacji celów. Według danych ówczesnego Ministerstwa Gospodarki w 2010 r. blisko połowa energii z OZE pochodziła z biomasy, a niemal 90% energii z biomasy z jej współspalania z paliwami konwencjonalnymi. Krytycy twierdzili, że współspalanie blokuje rozwój innych odnawialnych źródeł, bo statystyczny cel był osiągany bez przyrostu nowych mocy. W marcu 2012 r. aktywiści Greenpeace zawiesili na kominie elektrowni w Turowie transparent „Węgiel + drewno to nie zielona energia”. Ten sam tekst przytacza ustalenia Państwowej Inspekcji Pracy z lat 2010–2011, według których w większości instalacji współspalanie rozpoczęto bez odpowiednich zabezpieczeń przed mieszankami wybuchowymi i pożarami, oraz pożar w elektrowni Dolna Odra w styczniu 2010 r., w którym zginęła jedna osoba. Projekt ustawy o OZE z lipca 2012 r. zakładał stopniowe ograniczanie wsparcia dla współspalania; ten wątek opisujemy jako stan dyskusji z 2012 r., a nie obowiązujące dziś przepisy.

Jak UE zaostrzyła kryteria

Komisja przypomina, że kryteria zrównoważoności i redukcji emisji dla biomasy rolniczej wprowadzono w 2009 r., a dla biomasy leśnej w 2018 r. Zrewidowana dyrektywa o OZE (UE 2023/2413, w mocy od 20 listopada 2023 r.) wzmocniła je: rozszerzyła „strefy zakazane” na biomasę leśną (m.in. lasy pierwotne, obszary o wysokiej bioróżnorodności i torfowiska), wprowadziła szczegółowe wymogi pozyskania drewna, objęła kryteriami redukcji emisji także instalacje istniejące i zastosowała je do instalacji ciepłowniczych i elektrycznych o mocy co najmniej 7,5 MW dla paliw stałej biomasy. Państwa członkowskie mają ponadto projektować systemy wsparcia zgodnie z zasadą kaskadowego użycia biomasy drzewnej, a nowe lub odnawiane subsydia dla elektrowni wytwarzających wyłącznie energię elektryczną z biomasy leśnej są zakazane. Konsekwencje RED III dla biogazu i biometanu omawiamy w wpisie RED III: co zmienia dla biogazu i biometanu.

Gdzie na tym tle jest fermentacja

Fermentacja metanowa jest procesem w zamkniętym reaktorze, w którym z odpadów i pozostałości powstaje biogaz oraz poferment, więc różni się technologicznie od spalania. Nie oznacza to, że ocena jest automatycznie pozytywna: liczą się surowiec (odpad czy uprawa celowa), emisje fugitywne metanu, zagospodarowanie pofermentu i bilans gazów cieplarnianych. Etykieta „brudne OZE” zaciera te różnice, dlatego w rzetelnej analizie lepiej:

  1. nazwać technologię (spalanie, współspalanie, zgazowanie, fermentacja),
  2. rozpoznać, jaka część paliwa ma pochodzenie biologiczne,
  3. podać konkretne emisje i bilans (a nie ogólną ocenę),
  4. sprawdzić zgodność z przepisami o odpadach i kryteriami zrównoważoności.

Etykieta nie zastępuje bilansu ani oceny zgodności z przepisami, a jej użycie warto traktować jako zaproszenie do pytania, o jaki konkretnie proces chodzi.

Źródła

  1. Biomass — Komisja Europejska, DG Energy
  2. Ustawa o OZE: współspalać czy nie? — Gramwzielone.pl (31.08.2012)

Pytania i odpowiedzi

Czy „brudne OZE” to pojęcie prawne?

Nie. Prawo operuje pojęciami biomasy, biogazu, odpadów oraz kryteriami zrównoważoności. „Brudne OZE” to skrót myślowy z debaty publicznej, który nie określa jednej technologii ani wspólnych emisji.