Rynek i inwestycjeWydarzenie

Enea i Krajowa Grupa Spożywcza zbudują sześć biometanowni przy cukrowniach

Enea i KGS podpisały plan współpracy: sześć biometanowni przy siedmiu cukrowniach, łącznie ok. 60 MW i ok. 1,2 TWh biometanu rocznie (ok. 18,2 mln m³ na instalację). Surowce: wysłodki buraczane, pulpa ziemniaczana i obornik.

Opublikowano 2 min czytaniaRedakcja Substraty.pl

Ujęcie z dołu między dwoma fermentorami z szarą i zieloną kopułą, stalowe schody i estakada rur, mokra trawa po deszczu.
Ilustracja: Substraty.pl (AI, Google Gemini)

Enea i Krajowa Grupa Spożywcza (KGS) ogłosiły 28 października 2026 r. współpracę przy budowie biometanowni na terenie cukrowni. Podpisano ramowy plan współpracy, który wyznacza kierunek projektu. Przewidziano sześć nowych biometanowni, które powstaną przy siedmiu cukrowniach należących do KGS, a które uzupełnią portfel biometanowy Enei.

Skala i parametry

Łączna moc zainstalowana ma wynieść około 60 MW, a produkcja około 1,2 TWh biometanu rocznie. Wstępne szacunki na jedną instalację to około 18,2 mln m³ biometanu rocznie, czyli ok. 200 GWh energii. Instalacje będą hybrydowe: oprócz biometanu wytwarzają energię elektryczną i ciepło na własne potrzeby cukrowni. Surowce to substraty rolnicze i rolno-spożywcze, m.in. obornik, pulpa ziemniaczana i wysłodki buraczane. Wkład Enei to wiedza z sektora energetycznego, finansowanie i realizacja projektów infrastrukturalnych; wkład KGS – doświadczenie agro-spożywcze, dostawy substratów, współpraca z plantatorami i zagospodarowanie produktów ubocznych biometanowni. Partnerzy nie wykluczają biogazu do kogeneracji lub transportu ani udziału innych podmiotów.

W inauguracji uczestniczyli minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, minister energii Miłosz Motyka i wiceminister Grzegorz Wrona. Minister Motyka powiedział, że potencjał biometanu w Polsce to miliardy metrów sześciennych rocznie.

Dlaczego cukrownie

Cukrownie mają stały sezonowy strumień pozostałości (wysłodki), własną infrastrukturę, odbiorców ciepła i energii oraz relacje z plantatorami, którzy mogą dostarczać dodatkowe substraty. Pierwsza polska biometanownia wtłaczająca gaz do sieci powstała właśnie przy cukrowni Südzucker w Strzelinie. Sezonowość kampanii buraczanej (kilka miesięcy w roku) jest wyzwaniem: instalacja musi być zasilana także poza sezonem, np. obornikiem i pozostałościami z upraw.

Znaczenie dla branży w Polsce

Projekt łączy dwie państwowe grupy i ma skalę niespotykaną dotąd w polskim biometanie: 1,2 TWh to więcej niż założenia z projektu KPEiK na 2030 r. dla pojedynczych inwestorów. Dla branży oznacza duży popyt na technologie uszlachetniania i na usługi serwisowe, dla operatorów sieci – wyzwanie przyłączeniowe w rejonach rolniczych, a dla rolników – nowe umowy na substraty. Realizacja zależy od aukcji, które dopiero zaczną być organizowane po wejściu w życie ustawy, oraz od przyłączy.

Dla odbiorców gazu to sygnał, że biometan może pojawić się w kontraktach przemysłowych dużych odbiorców w rejonach, gdzie cukrownie są zlokalizowane.

Na co zwrócić uwagę

Dotyczy to planu ramowego, nie konkretnych decyzji inwestycyjnych: nie podano lokalizacji, terminów ani nakładów. Szacunek 18,2 mln m³ na instalację jest wstępny. Warto śledzić postępowania środowiskowe i warunki przyłączenia, które pokażą realne tempo.

Źródła

  1. Polskie cukrownie zyskają nową rolę. Chodzi o produkcję biometanu — Gramwzielone.pl
  2. Ruszyła pierwsza biometanownia w Polsce (Strzelin) — Gramwzielone.pl