Prawo i regulacjeWydarzenie

Komisja proponuje rewizję dyrektywy IED: większe fermy, także bydła, i nowe progi

5 kwietnia 2022 r. Komisja Europejska zaproponowała zmianę dyrektywy o emisjach przemysłowych (IED). Projekt zakłada objęcie nią większej liczby ferm, w tym bydła, co dotyka gospodarki obornikiem i gnojowicą.

Opublikowano Zaktualizowano 2 min czytaniaRedakcja Substraty.pl

Rząd krów w nowoczesnej oborze wolnostanowiskowej sięgających po paszę przez stalową drabinę paszową, na ściółce ze słomy.
Fot. Europäische Kommission - Audiovisueller Dienst, Lukasz Kobus, Yügen, CE - Service audiovisuel, EC - Audiovisual Service / Wikimedia Commons, licencja CC BY 4.0, plik źródłowy; zmiany: kadrowanie

Komisja Europejska zaproponowała 5 kwietnia 2022 r. rewizję dyrektywy o emisjach przemysłowych (IED), obejmującą m.in. rozszerzenie jej zakresu na większą liczbę ferm. Projekt zakłada, że dyrektywą zostaną objęte także fermy bydła, a progi dla ferm świń i drobiu zostaną obniżone, przy zastosowaniu łagodniejszego, dostosowanego do rolnictwa reżimu. Dla gospodarstw hodowlanych oznaczałoby to nowe obowiązki środowiskowe, a dla biogazowni – potencjalnie zmiany w dostępie do obornika i gnojowicy.

Co się zmienia

Dyrektywa IED wyznacza standardy dla instalacji przemysłowych i rolnych o dużej skali, w oparciu o najlepsze dostępne techniki (BAT). Dotychczas obejmowała głównie intensywną hodowlę świń i drobiu. Komisja chce włączyć do niej hodowlę bydła powyżej określonego progu (jako próg wskazuje się około 150 jednostek przeliczeniowych inwentarza, LU) oraz uprościć procedury wydawania pozwoleń. Celem jest ograniczenie emisji amoniaku, metanu oraz zanieczyszczenia wód i gleby.

Projekt zakłada także nowy sposób raportowania: rozporządzenie E-PRTR ma objąć szerszą grupę gospodarstw i zawierać dane o emisjach metanu.

Znaczenie dla branży w Polsce

Polskie rolnictwo ma duże stada bydła i trzody, a gospodarka obornikiem i gnojowicą jest jednym z kluczowych wyzwań środowiskowych. Dla biogazowni rolniczych te surowce są zarówno substratem, jak i miejscem, gdzie realizuje się ograniczanie emisji: kierowanie gnojowicy do fermentatora pozwala uchwycić metan i zmniejszyć emisje z magazynów.

W projekcie widać dwa potencjalne skutki:

  • fermy objęte nowymi wymogami będą musiały inwestować w techniki ograniczające emisje, co może zwiększyć zainteresowanie współpracą z biogazowniami,
  • jednocześnie rosnące obciążenia administracyjne mogą skłaniać drobniejszych rolników do ograniczania stad, co zmniejszy dostępność substratu.

Ostateczny kształt zależeć będzie od negocjacji z Parlamentem Europejskim i Radą, w których państwa członkowskie mają odmienne stanowiska co do zakresu objęcia rolnictwa.

Co to oznacza dla planowania inwestycji

Na tym etapie projekt jest propozycją, więc inwestorzy nie powinni zakładać gotowego scenariusza. Rozsądne jest jednak uwzględnienie w analizach ryzyka regulacyjnego możliwych zmian w dostępności i cenie substratów oraz kosztów ograniczania emisji z magazynów pofermentu. Umowy na dostawę obornika i gnojowicy warto konstruować elastycznie, z zapisami o zmianie przepisów, a projekty technologiczne – z myślą o szczelności zbiorników i możliwości przechwytywania gazu.

Co dalej

Projekt trafia do procedury legislacyjnej. Rolnicy, związki producentów i inwestorzy biogazowi powinni śledzić propozycje progów, wymogów BAT oraz mechanizmów wsparcia, które pozwolą dostosować fermy bez nadmiernych kosztów. Dla branży biogazowej korzystnym scenariuszem byłoby powiązanie zaostrzonych wymogów z zachętami do kierowania obornika do fermentacji.

Źródła

  1. Komisja Europejska — rewizja dyrektywy o emisjach przemysłowych