BioLNG i bioCNGWydarzenie
HAM otwiera pierwszy w Ameryce Południowej zakład bio-LNG w Chile
2 grudnia 2025 r. poinformowano o otwarciu przez HAM Group pierwszego w Ameryce Południowej zakładu bio-LNG w regionie Ñuble w Chile. Biogaz z odpadów przemysłu mięsnego jest skraplany w modułowej instalacji.

HAM Group poinformowała 2 grudnia 2025 r. o otwarciu pierwszego w Ameryce Południowej zakładu produkcji bio-LNG, czyli skroplonego biometanu. Instalacja działa w regionie Ñuble w Chile i wykorzystuje biogaz z obiektu kofermentacji odpadów przemysłu mięsnego, a konkretnie przetwórstwa wieprzowiny. To przykład tego, jak skraplanie biometanu przestaje być domeną dużych projektów.
Parametry
Początkowa zdolność to 7 500 m³ biogazu dziennie, z planem zwiększenia do 16 500 m³ dziennie. Technologia została zaprojektowana jako modułowa, kontenerowa konstrukcja „plug and play”: sześć połączonych jednostek, z których trzy realizują oczyszczanie i skraplanie biogazu, a trzy – funkcje pomocnicze, jak dostawa wody i suchego powietrza. Odbiorcą jest Lipigas, który będzie dystrybuował bio-LNG firmom transportowym i przemysłowi oraz sprzedawał je na własnych stacjach dla flot ciężarowych. Koszt inwestycji nie został ujawniony.
W tym samym roku HAM zaprezentowała kompaktową instalację bio-LNG do lokalnej produkcji, adresowaną do małych i średnich producentów biogazu.
Dlaczego to ważne
Konwencjonalne skraplanie biometanu wymaga dużych strumieni gazu, by zwrócić nakłady. Modułowe urządzenia o skali kilkuset do kilku tysięcy metrów sześciennych biogazu dziennie otwierają ten rynek dla rolniczych i przemysłowych biogazowni, które nie mają dostępu do sieci gazowej. W takich miejscach bio-LNG wywożone cysternami stanowi alternatywę dla wtłaczania, a jego odbiorcami są transport ciężki, górnictwo czy przemysł.
Znaczenie dla branży w Polsce
W Polsce skraplanie biometanu dopiero się rodzi; planowane są instalacje z modułem bioLNG (m.in. Orlen w Głąbowie), a program NFOŚiGW dla biometanu z lipca 2024 r. przewidywał wsparcie dla bioLNG i bioCNG. Przykład z Chile pokazuje model, który może być atrakcyjny w regionach bez gęstej sieci gazowej: biogazownia przemysłowa lub rolnicza, zakład skraplania i lokalny dystrybutor paliw. W polskich warunkach istotne będzie dopasowanie do istniejących stacji LNG i wymogów certyfikacji zrównoważenia.
Dla producentów urządzeń sygnałem jest rosnący popyt na rozwiązania kontenerowe, które skracają czas uruchomienia i obniżają koszty montażu.
Na co zwrócić uwagę
Bio-LNG z odpadów przemysłu mięsnego ma korzystny ślad emisyjny, ale w UE wymaga to potwierdzenia certyfikatem zrównoważenia i rozliczenia w systemach śledzenia. W Chile i innych krajach Ameryki Południowej wymogi mogą być odmienne; dla eksportu do UE będzie potrzebna zgodność z RED. Informacje o kosztach produkcji bio-LNG w Chile nie zostały podane.


